Nowy Rok zaczął się dla nas interesująco, ponieważ od razu na początku pojawiło się bardzo nietypowe gitarowe zlecenie. Dostałem starego stratocastera, którego miałem odchudzić w taki sposób, aby gitara była łatwa w transporcie, ponieważ mój klient często podróżuje. Docelowo instrument ma służyć wyłącznie do ćwiczeń. Instrumentem głównym klienta jest również stratocaster, dlatego pomyślałem, że fajnie było by zachować formę w taki sposób, aby pozycja rąk podczas ćwiczeń była identyczna jak w oryginale, co zdecydowanie pomoże w płynnym przechodzeniu między jednym instrumentem a drugim. Na rynku pojawiają się pewne rozwiązania tego problemu w postaci różnego rodzaju podpórek imitujących kształt korpusu, jednak nie rozwiązuje to problemu braku korpusu.gitarowe zlecenie

Doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie pozostawić kształt w formie nienaruszonej z możliwością rozłożenia instrumentu na mniejsze części, oczywiście w taki sposób, aby wszystko było łatwe i szybkie w montażu. Gryfu gitary postanowiłem nie ruszać, ponieważ głównym problemem była szerokość korpusu. W początkowym projekcie było przeniesienie elektroniki w miejsce za mostkiem, odcięcie boków i rozwiązanie problemu z podporami na nogę i rękę, jednak po odcięciu boków stwierdziłem, że można je wykorzystać w bardzo prosty sposób rozwiązując wszystkie problemy. Efekt końcowy dla mnie a szczególnie dla klienta okazał się na tyle zadowalający, że nie był w stanie uwierzyć, że z gitarą było coś robione dopóki nie odpiąłem boczków, żeby pokazać mu jak wszystko działa.

gitarowe zlecenie strat2 strat1 strat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.